Data publikacji: 2016-08-11
Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Dorosłemu rodzeństwu też należy się zadośćuczynienie
Kategoria: BIZNES, Prawo
Zdaniem sądu, wielkość rodziny nie może decydować o wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Jak pokazuje wyrok sądu nawet 9-osobowe, dorosłe rodzeństwo zmarłego, ma prawo do otrzymania prawie 70 tys. zł. świadczeń.
Zdaniem sądu, wielkość rodziny nie może decydować o wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Jak pokazuje wyrok sądu okręgowego w Warszawie, nawet 9-osobowe, dorosłe rodzeństwo zmarłego, ma prawo do otrzymania wysokich, bo sięgających nawet 70 tys. złotych świadczeń.
W wypadku komunikacyjnym sprzed 10 lat, śmierć poniósł 29-letni mężczyzna. Pozostawił żonę i małe dziecko. I to właśnie oni, bez żadnych wątpliwości ze strony ubezpieczyciela, otrzymali „z OC” samochodu odpowiednie zadośćuczynienie.
Po tym pozytywnym zakończeniu sprawy, prawnicy z Grupy Doradczej Prawno-Medycznej dotarli do dalszej rodziny zmarłego.
– Okazało się, że zmarły miał spore rodzeństwo – aż 9 sióstr i braci. Po naszej inicjatywnie, każdy z nich przystąpił do sprawy, jednak tym razem ubezpieczyciel od razu odmówił wypłaty świadczeń i sprawa została skierowana przez nas do sądu – mówi Tomasz Rosa, dyrektor GDPM.
Zżyta rodzina
Sąd przyjrzał się sprawie i wbrew przekonaniu ubezpieczyciela o całkowitej bezzasadności żądań dorosłego rodzeństwa – przyznał części krewnych aż po 70 tys. zadośćuczynienia za śmierć członka rodziny.
– To oczywiście bardzo dobra wiadomość dla naszych klientów, choć rzeczywiście sporym zaskoczeniem – również dla nas, prawników prowadzących sprawę – jest wysokość zasądzonych świadczeń. Sąd zdecydował, że rodzeństwo otrzyma niemal tyle samo, co rodzice zmarłego – mówi Tomasz Popielski, prawnik z GDPM. – Całkowicie jednak zgadzamy się z argumentacją sądu, który w uzasadnieniu wskazał, że „zmarły wraz z rodzeństwem tworzyli polską, zżytą, wielodzietną rodzinę. Łączyły ich niezwykle silne więzi, które dotyczyły zarówno strefy prywatnej, jak i zawodowej”.
Rzeczywiście powodowie wraz ze zmarłym mieszkali w niewielkich odległościach od siebie, widując się wzajemnie częściej niż w przypadku większości rodzin. Wspólne więzi rodzinne pogłębiały również więzy gospodarcze, gdyż rodzeństwo pracowało ze zmarłym bratem w prowadzonej przez niego firmie.
– Tego typu rodzinne relacje są bardzo silne i trwają przez całe życie członków rodziny. Niestety, na skutek wypadku, członkowie rodziny utracili osobę im najbliższą – brata, syna i przyjaciela. Ze stratą nie mogli się łatwo pogodzić – dodaje T. Popielski.
Łączna wartość zasądzonych kwot to ponad 950 tys. złotych.
Wyrok jest nieprawomocny.
źródło: Biuro Prasowe
Załączniki:
Hashtagi: #BIZNES #Prawo